Agencja Interaktywna SITAB ★ Bydgoszcz ul. Fordońska 353 ★ Oddział w Sosnowcu ul. Ostrogórska 23 lok. 53  ☎ +(48) 52 561 01 20     ★     Czynne: Poniedziałek - Piątek 9:00 - 17:00

Czy Ministerstwo Cyfryzacji pomoże Ci z banem na Facebooku?

Home - Aktualności - Czy Ministerstwo Cyfryzacji pomoże Ci z banem na Facebooku?

Czy Ministerstwo Cyfryzacji pomoże Ci z banem na Facebooku?

Blokady konta lub treści na Facebooku są powszechne. Ministerstwo Cyfryzacji ogłosiło, że na mocy porozumienia z Facebookiem możliwe jest złożenie odwołania od blokady konta lub usunięcia wpisu na profilu. Można to zrobić za pośrednictwem strony internetowej samego ministerstwa.

Dlaczego mam do tego mieszane uczucia i uważam, że jest to zwyczajna wydmuszka? W zeszłym roku poznaliśmy nowy regulamin Facebooka. Jest on dosyć szczegółowy – liczy 26 stron. Wczytując się jego treść, jestem pewny, że portal jest w stanie się ze swoich wszelkich działań wybronić.

Zacytujmy więc fragment regulaminu:

“Jako treści propagujące nienawiść rozumiemy wypowiedzi bezpośrednio atakujące inne osoby na podstawie tzw. cech chronionych, takich jak rasa, pochodzenie, narodowość, wyznanie, orientacja seksualna, płeć, tożsamość płciowa, poważna niepełnosprawność lub choroba. Stosujemy także pewne środki ochronne względem statusu imigracyjnego. Przez atak rozumiemy treści namawiające do przemocy lub odczłowieczające inne osoby, sugerujące ich niższość lub wzywające do ich wykluczania lub segregacji”.

O ile wszystko tu jest jasne, to warto przywołać kilka przykładów:

    • treści wyrażające pogardę – przykłady: “nienawidzę…”, “nie lubię…”, “X są najgorsi”,
    • frazy sugerujące ułomność fizyczną, psychiczną lub moralną – przykłady: “zdeformowany”, “niedorozwinięty”, “odrażający”, “brzydki”, “opóźniony w rozwoju”, “kretyn”, “niskie IQ”, “głupi”, “idiota”, “puszczalska”, “oszust”, “skąpiec”, “na krzywy ryj”.

Są tam również podane przykłady treści atakujące osobę lub grupę osób:

    • każdą formę propagowania przemocy lub przedstawiania w dobrym świetle śmierci, chorób, krzywdy
    • odniesienia lub porównania do brudu, bakterii, chorób i odchodów
    • odniesienia lub porównania do zwierząt, które są kulturowo postrzegane jako gorsze pod względem intelektualnym lub fizycznym
    • odniesienia lub porównania do niższej formy człowieczeństwa
    • szydzenie z pojęcia, przypadków lub ofiar przestępstw z nienawiści, nawet jeśli treść nie dotyczy żadnej konkretnej osoby
    • określone porównania odczłowieczające zarówno w formie pisanej, jak i graficznej

Mając na uwadze powyższe, Facebook zapewne będzie mógł usprawiedliwić wszelkie działania bota, który wyłapuje tego typu rzeczy i je blokuje. W odpowiedzi mogą napisać, że ban jest słuszny i odeślą do regulaminu. Czy jednak portal będzie w ogóle się tym interesował? Śmiem wątpić. Obecnie przecież mamy możliwość odwoływania się bezpośrednio na portalu (link), lecz Facebook nie bardzo przejmuje się tymi zgłoszeniami i nawet wprost przyznaje, że tego nikt nie czyta. Zdaje się, że Ministerstwo Cyfryzacji doskonale o tym wie:

– blokadę może zgłosić każdy, kto ukończył 18 lat, ma konto (profil) na portalu społecznościowym, jest autorem usuniętej treści lub posiadaczem zablokowanego konta
– z usługi możesz skorzystać tylko wtedy, gdy usunięte treści – twoim zdaniem – były zgodne z regulaminem portalu lub ze standardem przyjętym przez społeczność tego portalu oraz portal odrzucił twoją skargę dotyczącą usunięcia treści lub blokady konta albo nie udzielił ci na tę skargę odpowiedzi w ciągu 72 godzin

Na samym końcu jednak czytamy:

“Odpowiedź portalu społecznościowego dostaniesz na adres e-mail podany w zgłoszeniu. Jeśli portal nie odpowie na wniosek w ciągu 30 dni, zgłoszenie zostanie automatycznie zamknięte”.

Podsumowując – jeśli Facebook (tak jak było to dotychczas)  w ogóle nie zareaguje na Twoje odwołanie, TO TRUDNO – i tyle zapewne wyjdzie z całej akcji 😉

Chciałbym na koniec poruszyć jeszcze jedną kwestię, mianowicie mam spore wątpliwości czy Ministerstwo Cyfryzacji powinno w ogóle się tym zajmować. W dodatku śmiem wątpić czy akurat ta amerykańska firma zawraca sobie głowę czymkolwiek innym niż wyroki sądowe, od których i tak zapewne by się odwoływała. Prawda jest taka, że najwięcej zamieszania na Facebooku robią fejkowe konta, których jest naprawdę ogromna ilość, a po ich zbanowaniu nikt nie płacze. Jeśli doszło do jakiś rozmów rządu z władzami Facebooka, to zapewne jest to zwykła kurtuazja, niż jakaś realna współpraca. Tak czy inaczej, Polska jest teraz krajem z możliwością kontaktu obywatela przez administrację państwową z supportem prywatnej korporacji – dla mnie kuriozum.